Podróże małe i duże

Podróże małe i duże

O Blogu

Cale nasze życie to jedna wielka podróż z punktu A do punktu B i dla wszystkich te punkty są identyczne, rożni nas tylko droga z A do B, czasem nasze podróże się łączą i podróżujemy z kimś razem, a czasem tylko przecinają.

Podróż, to też: książka, cisza , obraz, trzymanie ukochanej osoby za rękę, to spotkania i rozstania,to płacz, śmiech, radość i smutek.

Piszę o swoich ´´podróżach``,piszę jak umiem, a moje przemyślenia i wynurzenia są subiektywne. W młodości chciałem zostać pisarzem, ale byliśmy ubodzy i nie stać nas było na maszynę do pisania :) i czytając o moich podróżach pamiętajcie .... nieszczęściem ludzkości jest szczelność czaszki ludzkiej.

Nie wiem jak długo i jak często będę pisał. Wiem jedno , ja zraniłem wiele osób i mnie zraniono, popełniłem wiele błędów, niestety czasu nie cofnę , ale wiem że czeka mnie nowa podróż i w dużym stopniu zależy ode mnie jaka ona będzie.

Nie mam konkretnego celu pisząc bloga, to po prostu kolejna podróż, ale jeżeli chociaż jedna osoba poczułaby się lepiej, i zmotywowałoby ją to do pozytywnych zmian i działania,to znaczy że było warto.

Dziękuję za wszystkie komentarze, nie komentuję ich, i to nie z braku szacunku, ale taką przyjąłem zasadę, jak ktoś ma ochotę to może zawsze do mnie napisać.

kontakt:

otto@podrozemaleiduze.eu

Pozdrawiam wszystkich znanych mi i nieznanych czytelników.
Have a nice life :)

I oczywiście wszystkie osoby i postacie o których pisze są fikcyjne a jakakolwiek zbieżność z kimkolwiek jest przypadkowa.

Galeria zdjęć

Galleries pictures

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collections

Filmy short clips on Youtube

https://www.youtube.com/playlist?list=PLtI6MRVYbuM-h2VRctZ0pYsq4X6J09mDC

Rozpowszechnianie tekstów i zdjęć możliwe z podaniem pełnego linka do strony.

Distribution of films and photographs giving a link to the page
All rights reserved.

My website has a lot of visitors from different countries, you can write and leave comments in English , Russian and Swedish,på svenska или на русском языке.

Wracając

GwadelupaOpublikowany przez Otto ¶ro, pa¼dziernik 12, 2016 20:24:48
jeszcze do melancholii ,
takim jednych ze sposób na zabarwienie szarości , są wspomnienia tych bardziej kolorowych chwil które nam się przytrafiły.
Mi się przypomina jedna przygoda która właściwie mogła się rożnie skończyć, no ale skończyło się jak się skończyło i dlatego mogę dalej was nękać swoimi postami.smileysmileysmiley



Jak byłem na Gwadelupie to postanowiłem popływać na desce, pogoda super, wiatr nie za mocny , ale gościu który zarządzał sprzętem odradzał mi , mówi : słuchaj, jak wypłyniesz z zatoki to są bardzo nieprzewidywalne wiatry , które cały czas się zmieniają i nawet jeżeli dobrze pływasz to możesz mieć problemy.


No niestety jak człowiek uparty i nie słucha mądrzejszych to później ma za swoje , to tak jak kiedyś ktoś mi powiedział: ja nie walczę z Tobą , tylko jestem po Twojej stronie, no ale ja musiałem zrobić po swojemu. haha

I oczywiście jak tylko wypłynąłem z zatoki to zaczęła się jazda, co wszedłem na deskę i wyciągnąłem żagiel z wody to z niej spadałem, wiatr wiał co chwila z innej strony, co gorsza zaczęło mnie wywiewać w kierunku Jamajki , o powrocie nie było mowy, tak szybko straciłem siły, ze jedyne wyjście jakie wtedy wykombinowałem to płynąć ciągnąc za sobą deskę , pomyślałem ze jak dociągnę ją do zatoki to później spokojnie dopłynę do brzegu zachowując twarz, haha. , zamiast wezwać pomoc bo nie chciałem facetowi przyznać racji, zacząłem płynąć.
Mówię wam , co ja się namordowałem i opiłem wody, co ciekawe człowiek w takim amoku podejmuje głupie decyzje, czułem jak słabnę i nie byłem pewien czy dam radę dopłynąć , to zamiast pomachać bo to nie było aż tak daleko od brzegu, to nie , męczyłem się dalej , jakoś mi się udało a w końcowej fazie poratował mnie Hindus.

No i jaki jest morał tej opowiastki – żaden , Wnioski tez żadne , no chyba tylko takie ze są uparte jednostki które płyną pod prąd nie zważając na konsekwencji , nawet jak mądrzy ludzie im dobrze radzą haha.

a tu relacja z tego zdarzenia , ponad godzinna eskapadę udało mi się skrócić do paru minut

https://youtu.be/uz2yAJEJ7I4



i parę fotek z wycieczki w góry tak na ocieplenie , haha




https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/37









  • Komentarze(4)//www.podrozemaleiduze.eu/#post60

Podsumowanie

GwadelupaOpublikowany przez Otto sob, sierpieñ 20, 2016 14:23:07
Hm, no i nadszedł czas żeby pozbierać te stare kości i wrócić do rzeczywistości. Na pewno jest warto tutaj przyjechać , bo tylko na samej Gwadelupie jest tyle do zwiedzania, tyle do robienia, tyle do odkrycia, ze potrzebowałbym jeszcze paru miesięcy. Zaskakuje tez ta różnorodność , bo jedna wyspa to lasy tropikalne i góry, wulkan, wodospady, druga jest raczej plaska z plażami o śnieżnobiałym piasku i super miejscami do nurkowania, w ogóle kolor piasku jest od śnieżnobiałego , poprzez żółty do czarnego.


Samych plaż są tysiące , od małych intymnych, do ciągnących się kilometrami , nie ma tłoku i bez problemu można znaleźć plażę tylko dla siebie.


Czytając trochę o G. przed wyjazdem, nastawiłem się na coś całkiem innego, niestety są to oczywiście podobnie jak moja subiektywne oceny do tego pisane za kasę. Najlepiej przyjechać samemu. Jedna rzecz która mi się podobała, to ze ludzie nie byli natarczywi czy natrętni, nikt niczego nie próbował wciskać, a jak się o coś pytało to raczej starali się pomoc , ale żadnej wylewności, jedyne chyba co może zrobiło na mnie negatywne wrażenie, to miasteczko o którym pisałem. Jeżeli chodzi o takie praktyczne porady , to na pewno nie należy wypożyczać samochodu w hotelu którym się mieszka, bo to wychodzi najdrożej. Dla palących to tez nie raj , bo ćmiki kosztują siedem EUR, ale za to dla pijących , bo litrowa flaszka berbeluchy – 50 voltow poniżej 7 eur, tak ze najlepiej zamiast ćmikow na zakąskę kupić sobie jeszcze jedną flachę na popitkę , haha. Ogólnie ceny do najniższych nie należą. Jeżeli chodzi o drogi to uważam ze naprawdę są dobre, chociaż często zakorkowane, i co dziwnego asfalt się nie topi ???, nie ma kolein, czy tarki jak się dojeżdża do skrzyżowania, nawet sobie pomyślałem ze Polska mogła by im sprzedawać biały cukier bo tu tylko żółty , a my od nich byśmy kupowali asfalt ? To by była dopiero dobra zmiana. W każdym razie wszystkich gorąco zachęcam, oczywiście to nie jest tania podróż , ja miałem to szczęście ze pośrednio dostałem ją w prezencie, ale teraz już wiem ze można znacznie obniżyć koszty, np. polecieć Norwegian, wcześniej wynająć dom u lokalnych i samochód tez, bo można to zrobić legalnie z ubezpieczeniem.

Często jak z kimś rozmawiam o podróżowaniu, to ludzie mówią , ee zagranica ? po co ? ja tylko w Polsce ! Polska jest najpiękniejsza itd., i od razu mi sie przypomina :... a ja to nie dam sie ogolic , nosze wasy od przedwojny ....smiley
a wracając do Polski to się zgadzam , bo mało jest takich państw które są tak zróżnicowane, góry , morze jeziora, nawet kawałek puszczy który wygląda tak jak kiedyś lasy w Europie, takich miejsc już się nie znajdzie i należy się spieszyć żeby go odwiedzić bo tam jakiś pomnik będą stawiać, podobno przyrody ? ale ja się na tym nie znam.

W każdym razie dziwi mnie ta łatwość , oceny i wyciągania wniosków o czymś czego się nie widziało, a zna się tylko z opowiadań albo ze zdjęć ? , tak samo jak w stosunku do ludzi jest to krzywdzące.

Często się spotykałem z tym jak ludzie wypowiadali się na temat Polski i Polaków a nigdy tam nie byli, na szczęście to się zmienia, ale często słyszałem, do Polski ??? przecież tam nawet nie warto brać kolorowego filmu bo wszystko czarno-białe.

Ci którzy by chcieli ponurkować w rezerwacie Jacques-Yves Cousteau de Bardon, albo zobaczyć ptaka Kupa-Lupa, lub skosztować oryginalnego Coulombo a nie wg mojej recepty, muszą tu koniecznie przyjechać. Polecam tez stronę
https://zyciepodpalmami.pl/2015/03/09/czego-potrzeba-aby-przeprowadzic-sie-na-karaiby/

gdzie znajdziecie mnóstwo praktycznych informacji o Karaibach. A tu taka zbieranina fotek na pożegnanie

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/22


Aaa, zapomniałbym, bo nic nie opowiadałem jak mnie wywiało na desce bo się uparłem ze będę pływał, chociaż mi odradzano, no i o mały włos bym nie został z płaszczkami albo wylądował na Jamajce, w końcu jakiś Hindus mnie uratował, człowiek sobie nawet nie zdaje sprawy jak szybko traci siły w wodzie, ale to może innym razem jak posklejam film bo wszystko się nagrało.

no i oczywiście wierzę w Was, dacie radę , trzymam kciuki smiley






  • Komentarze(1)//www.podrozemaleiduze.eu/#post49

Kulinarnia

GwadelupaOpublikowany przez Otto ¶ro, sierpieñ 17, 2016 19:59:46

Już się tu rozpisywałem o różnych rzeczach ale nadeszła żeby napisać coś jedzeniu, bo to rytm, zapachy, kolory, to serce w każdej kulturze , pokaz mi co jesz a powiem Ci kim jestem. Wiele osób prosiło żebym coś opowiedział o jedzeniu, i co ciekawe prawie sami faceci. Jednym z takich głównych dan kreolskich jest Columbo, naprawdę wyśmienite palce lizać. Później podam wszystkie przepisy, bo wiele osób o nie prosiło. A to wspaniały deser, ananas i banany Innym daniem które należy do top listy jest , hm a właściwie podam wszystkie które mi poleciła znajoma Kreolka , a przepisy do wszystkich podam później . To super danie , sam kucharz mi nakładał A to jeszcze lepsze sam sobie nakładałem Miałem tez jedna nieprzyjemna przygodę związana z jedzeniem, a wszystkiemu winna moja upartość i głupota, poprosiłem o coś, co maja najostrzejszego, ostrzegali , ale co ??? JA ? nie dam rady A oto i co mnie pokonało Takiego diabelstwa w życiu nie jadłem, a żeby pokazać jaki ja to mocarz to wp….. całą, pogryzłem i połknąłem, no myślałem ze się przekręcę, wszystkie gruczoły się uruchomiły na raz, leciało mi z nosa, oczu i buzi, do tego się tak pociłem ze wyglądałem jak bym wziął prysznic. Najgorsze jest to ze bełkotałem bo mi sparaliżowało twarz, normalnie jak po znieczuleniu, biedni kelnerzy nie wiedzieli co mi jest, czy mam jakiś atak czy o co kamman ? na koniec popełniłem największy błąd , bo popiłem woda, ale nie bylem w stanie wytłumaczyć żeby mi dali mleko. Przeżyłem, chociaż tak mnie paliło przez cala noc w żołądku, jak by diabły urządziły imprezę po tym jak Piotrek zabrał ciepłego do siebie , i znów można było się schylać po węgiel.smiley

No cóż ja mogę Wam powiedzieć, następnego dnia papier toaletowy tylko z lodówki.

Dlatego może czasami się zastanowić , szczególnie wtedy kiedy wiemy ze nie mamy racji , nie obstawać tylko przy swoim, bo wtedy z d… dym. haha

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/21






  • Komentarze(0)//www.podrozemaleiduze.eu/#post48

Szrama na raju

GwadelupaOpublikowany przez Otto nie, sierpieñ 14, 2016 23:08:40

Chociaż nie jestem zwolennikiem zwiedzania miast szczególnie jak są upały, to wybrałem się do Pointe-à-Pitre ( Les Abymes bo taka jest nazwa miasta)


największego miasta na Gwadelupie, i tak jak Basse-Terre ( Baie-Mahault) było w miarę ciekawe i do tego fajnie położone wspinając się od oceanu do podnóża wulkanu,


to Pointe-à-Pitre to totalna porażka, Zaniedbane, mierne i bierne, na głównym placu w centrum z trudem z znalazłem jedyna restauracje ala bar samoobsługowy,


w bocznych uliczkach sklepy z tanimi ciuchami z Chin i Tajlandii , każdy dom czy kamienica do remontu, ogólne wrażenie bardzo negatywne szczególnie jak się porówna do innych miast i miasteczek, nic dziwnego ze turystów tez prawie nie spotkałem, za to parę razy podszedł lokalny Krzychu czy Zdzichu, i prosił o fajkę albo o cenciaki na berbeluche, tak ze w pewnym sensie poczułem się swojsko chociaż parkingowych nie widziałem.smiley Jak pytałem lokalnych dlaczego największe miasto jest tak zaniedbane, okazało się ze jak w latach 70-ych potargało trochę okolicznymi wyspami , to wielu ludzi się tu przeniosło, a dawni mieszkańcy wyjechali do Francji albo pobudowali domy, tak ze teraz mieszka tu mieszanka ludzi z innych wysp państewek. Podobno są jakieś plany na rewitalizacje i maja wpompować kasę, ale do tego czasu aż wyremontują mieścinę to nie polecam, ale to oczywiście moja subiektywna uwaga.

No ale to może trochę jak w życiu coś nam się wydaje piękne i nieskazitelne na pierwszy rzut oka ( rzucamy okiem haha) , ale jak się poskrobie trochę to samo życie :) chodzi tylko o to żeby minusy nie przesłoniły nam plusów smiley

hm, oceńcie sami ,

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/20

chociaż wyszło o wiele lepiej na zdjęciu niż w rzeczywistości , to tak ja ze mną hahaha




  • Komentarze(2)//www.podrozemaleiduze.eu/#post47

Berbelucha

GwadelupaOpublikowany przez Otto pi±, sierpieñ 12, 2016 12:20:52
Berbelucha. No cóż ja mogę Wam powiedzieć , ekspertem nie jestem ale jakieś doświadczenie posiadam. Każdy raczej wie z autopsji czym jest alkohol i jaki wpływ ma niego lub jego bliskich. To ogólno dostępny narkotyk, antydepresant wymyślony tysiące lat temu. Pijemy z różnych powodów i w różnych ilościach , jedni już nie piją , inni dopiero zaczną . Mieszkańcy Gwadelupy nie są wyjątkiem i jest tu wiele rumowni, u nas robią to z ziemniaka a tu z tego.


Takich rumowni na wyspie jest kilka, wszystkie czynne i można je zwiedzać Ja wybrałem tę ,



ni wolno było robić zdjęć w muzeum, dlatego zrobiłem. Była tez możliwość degustacji, taki barek samoobsługowy, niektórzy bardzo spragnieni wiedzy obeszli cale muzeum ze trzy razy w tym samym czasie co ja raz, to się nazywa pociąg do nauki. Zakupiłem parę buteleczek, na nagrody konkursowe


i dla tych którzy złożyli zamówienia ( dziwne ze odezwali się do mnie ludzie z którymi nie rozmawiałem wiele lat , niestety lista już jest zamknięta. No to na zdrowie ! chociaż brzmi to dosyć idiotycznie szczególnie jak spożywa się alkohol, haha

  • Komentarze(0)//www.podrozemaleiduze.eu/#post46

Skok na Gwadelupę

GwadelupaOpublikowany przez Otto pon, sierpieñ 08, 2016 18:42:38
W końcu dostałem cały zmontowany film No jak oglądam, to po prostu, muszę , no muszę znowu skoczyć.

https://youtu.be/ZEXSaeMNYh0

Jak się skacze z takiego małego samolotu, to najpierw trzeba wywiesić kulasy, a ten z którym się skacze daje sygnał kiedy wypad. Zapytałem Tomasa z którym skakałem jaki to sygnał , na to kamerzysta Julian :… pan się nie boi, będzie pan zadowolony , poczujesz IPhone 6 , haha


Ale to taka adrenalina ze nic nie poczułem smiley



  • Komentarze(0)//www.podrozemaleiduze.eu/#post45

Plantacja La Griveliere

GwadelupaOpublikowany przez Otto pi±, sierpieñ 05, 2016 19:27:05
Lubię kakao ale kawa trzyma mnie przy życiu , napój rozpowszechniony na całym świecie, a Szwedzi są na drugim miejscu na świecie jeżeli chodzi konsumpcje per capita zaraz po Finach, a wszystko ma to swoje korzenie w czasach wielkiej biedy i niskich cen kawy, po kawie ludzie mniej jedli, do tego, wiek temu kawa w pewnym momencie osiągnęła tak niskie ceny ze używano jej w pociągach zamiast węgla.


Plantacja La Griveliere jest położona w górach i dowiedziałem się o niej nie z przewodników ale od Bożeny i Mirka, którzy mieszkają na Gwadelupie, pozdrawiam. Kiedyś ludzie wspinali się na górę żeby przez dwa tygodnie mieszkać w szałasach i zbierać kawę, dzisiaj można tam dojechać i dla samej drogi warto tam pojechać, strome dróżki gdzie mieści się tylko jeden samochód, czasami mijanki, jeżeli ktoś ma lęki wysokości albo nie potrafi ruszyć pod górę to nie powinien prowadzić. Rocznie produkowane jest jakieś 500 kg kawy, ciekawe jest ze sposób pozyskiwania przypomina sposób w jaki pozyskuje się Kopi luwak albo kawa luwak – najdroższy gatunek kawy pochodzący z południowo-wschodniej Azji , wytwarzany z ziaren kawy , które wydobywane są z odchodów zwierzęcia z rodziny łaszowatych. Tu jest podobna sytuacja tylko ta kawa jest wytwarzana z ziaren kawy które są wydobywane z odchodów ptaków Kupa Lupa, co oznacza metreska w miejscowym narzeczu, nie wiadomo tez czy nazwa wyspy nie wzięła się od nazwy ptaka.

Udało mi się sfotografować ptaszka
Hm, no nie wiem, może oprowadzacz zjadł tez parę ziaren.




a to chlebowiec

a to owoc kawowca


a to kibelek plantatora






a to ? nie wiem


w każdym razie nie bierzcie do ręki , śmierdzi jak mieszanka koziego sera i starych skarpet.

Specjalne podziękowania dla reżysera i operatora Mirka, jeżeli ktoś chce się przejechać to zapraszam

https://youtu.be/eelN0KTdruk


a foty tu

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/17








  • Komentarze(0)//www.podrozemaleiduze.eu/#post43

Duxime Chute du Carbet

GwadelupaOpublikowany przez Otto nie, lipiec 31, 2016 19:46:33
To jeden z wielu wodospadów na Gwadelupie,


jak już będziemy znużeni kąpielą, plażami , czy wulkanami, to warto zrobić wycieczkę pod wodospad. Miejsca wodospadów są często położne już w górach, jest tu super rześkie powietrze, i możliwość odpoczęcia od upałów, można znaleźć wiele miejsc postojowych wzdłuż rzek i urządzić sobie piknik.





Jednym z największych jest Duxime Chute du Carbet , po półgodzinnej wspinaczce przez las docieramy do platformy widokowej i dalej STOP !

Na ale nie był bym Ottokar Octopus ( taki przydomek dal mi kolega jak zobaczył filmy z nurkowania ) jak bym tam nie wlazł , haha . Dobrze ze nie dostałem przydomka Octopussy smiley, bo dla faceta to już kanał, można się tylko pochlastać, albo pussywagon – jeszcze lepiej, haha.


Znajomy napisał ze ta historia z powiązaniem z Cousteau robi ze mnie podróżnika na miarę Tony'ego Halika , nie, no bardzo dziękuję , ale jestem zbyt skromny, to za wysokie progi, do tego hallik po szwedzku to alfons, nie, no ja rozumiem ze moje wybory partnerek bywały różne, ale tak to już bywa, nie wszystko złoto co się błyszczy, hihi


Już pod sam wodospad trzeba iść rzeczką , musiałem się wpakować pod sam wodospad jak już tam doszedłem, ale nikomu tego nie radzę , na górze, wodospad jest połączony z jeziorem w którym są olbrzymie ryby i czasami któraś się przedostanie rynną i można taką rybą dostać w głowę, ale mi to już i tak nic nie grozi, haha Tak ze Kochani jak tam będziecie to jedźcie pozwiedzać wodospady i pamiętajcie Wierzę w Was, dacie radę i trzymam kciuki żeby Wam ryby na głowę nie pospadały

A foty na

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/16







  • Komentarze(0)//www.podrozemaleiduze.eu/#post42

Krzychu…

GwadelupaOpublikowany przez Otto sob, lipiec 30, 2016 11:56:14
to mocarz, Krzych był moim sąsiadem, trochę starszy, mieszkaliśmy w tym samym bloku, Krzysiu poszedł dosyć wcześnie siedzieć , ale jak wyszedł z kicia to już siedział po uszy, ale w kompocie,


udało mu się założyć rodzinę i nawet miał dziecko, ale żona go szybko wykopała , później widywałem Krzycha na Krakowskim Przedmieściu, na przystanku autobusowym miał biuro i handlował kompotem, biegał w okularach przeciwsłonecznych w nocy , raz go widziałem bez i się wystraszyłem dwa czarne wybałuszone talerze. Jego klienci często biegali za nim i wołali Krzyyysssiiuuuu !, Krzyysssiuuuu !

Jakie było moje zdziwienie jak spotkałem Krzysia na Gwadelupie, znowu coś
kombinował, i chyba szykował się na imprę

https://youtu.be/GPGWk2RYgYw

a na kolacji spotkałem jego kumpla, jak niósł domek na plecach.



Patrzę sobie na te mamusie, tatusiów i ich dzieci, morze, plaza, radość , słońce, idylla, wszyscy rodzice myślą ze ich dzieci są najwspanialsze, najlepsze, najmądrzejsze, ciekawe ilu z nich zostanie takimi Krzychami ?

Krzyyysssiuuuuu !!! Walcz !!!!



  • Komentarze(0)//www.podrozemaleiduze.eu/#post41

La Soufrière

GwadelupaOpublikowany przez Otto czw, lipiec 28, 2016 13:01:12
Ujście siarki po francusku czyli zgniłe jajo albo sulfobengal jak kto woli, czynny wulkan który wznosi się na wysokość 1467 m n.p.m. i któremu puściły zwieracze w 1977 roku , tak ze trzeba było ewakuować mieszkańców z lezącej poniżej stolicy Gwadelupy, Basse-Terre. Ale zanim opiszę wyprawę chciałbym podziękować za komentarz TKT, bardzo budujący i krzepiący bo wiem ze szczery, ale mam małą uwagę do uwagi, naprawdę robię co mogę, staram się nakręcić fajne filmy i znaleźć fajnych i przystojnych aktorów, a jak wiadomo: film to jedna z najważniejszych ze sztuk !!!, i ja rozumiem ze może to psst i bulbul jest lekko wykurzające, ale czy ta uwaga nie jest związana z jakąś traumą , np. podróży windą w ilości osobników mniej niż trzy a więcej niż jeden, i może dojść wtedy do sytuacji ze nie ma na kogo zwalić podkołdernika zjadliwego ??? Zastanawialiśmy się jak rozwiązać ten problem, niestety YouTube pozwala tylko na muzę którą sami proponują, ale jest genialne wyjście- wyłączyć głośnik i na przykład zanucić `` Jesteś szalony`` lub cos w tym stylu, chociaż osobiście poleciłbym, Frania Sinatrę i `` I did it my way`` A wracając do wulkanu, trzeba dojechać do Basse-Terre, no i tam zaczynają się schody, bo drogowskazy są rzadko, ale po wielu próbach udało nam się znaleźć drogę, jest to wspinaczka, krętą i wąską drogą, do tego bardzo stroma tak ze jedyneczka i trąbienie na każdym zakręcie.


Na samym początku wspinaczki jest zbiornik w którym ludzie się kąpią,


podobno odmładza taka kąpiel, co ja zauważyłem, to zapaszek przypominający wodę Zuber, tu się ludzie kąpią a u nas to piją, może można by to jakoś połączyć , moczyć się popijając Zuberem ? Droga jest dosyć stroma, śliska i wąską, i łatwo się wywalić na kamyczkach, Wspinając się w tym lasku deszczowym, człowiek się momentalnie męczy a powietrze robi się coraz rzadsze.


Byłem trochę zaskoczony jak spotkaliśmy , starsza parę która schodziła, oboje mieli klapeczki, pan ciągnął za rączkę a pani niosła wnuczusia w wieku jakieś piec latek, no gratuluję fantazji lub jej braku. Jak się w końcu wydostaniemy z tego lasu tropikalnego, po jakimś 30 minutowym szybkim marszu, czeka na nas nagroda , olbrzymia polana, orzeźwiające chłodne powietrze no i widoki jak nie ma mgły.


Z polany jest przejście na olbrzymi wyasfaltowany plac, a potem dwie możliwości albo od razu wspinaczka albo dłuższa trasa.


Na tym rozdrożu zastał mnie oto i taki widok Byłem pełen podziwu, właśnie oto chodzi , jak się chce to można a nie wylegiwanie nad basenem albo pluskanie w morzu, zastanawiało mnie jedno, pani konsumowała jaja na twardo. Ja wybrałem dłuższą trasę, preludium tego co mnie czeka na górze a właściwie co poczuje spotkało mnie już po krótkiej wędrówce, smród zgniłych jaj. Z tymi oznaczeniami szlaków i dróg to tu rożnie bywa, a opisy często są tylko po francusku. No i niestety musiałem zawrócić, dopadła mnie mgła, kiedyś tez mnie dopadła mgła jak wracałem z `` Mnicha`` i tak się balem ze myślałem ze się zes….., z kolegami zbiegaliśmy a i tak nas dopadła, mleko nic nie widać, i boisz się ruszyć na centymetr, trauma, chociaż większa chyba była jak gazda pijany wpadł z siekiera do pokoju, ale tu żadnego gaździny nie widziałem. Niestety poddałem się i zawróciłem, no czasami tak bywa, na pewno tu wrócę. Jak byście mieli zamiar się tu wybrać, to na pewno warto pamiętać o odpowiednim obuwiu i jakiejś kurtce, pogoda zmienia się cały czas, wilgoć i deszczyk, temperatura spada do kilkunastu stopni i wieje wiatr. Otrzymałem zapytanie czy ja wracam ?, hm tak szczerze to nie wiem, na razie to chyba przedłużę pobyt, byłem na rozmowie o prace i rożnie się to może skończyć, może parę osób się ucieszy jak bym tu zakotwiczył haha.

a tu reszta zdjęć

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/11

smiley

  • Komentarze(0)//www.podrozemaleiduze.eu/#post40

Nigdy nie robiłem tego z facetem nad…

GwadelupaOpublikowany przez Otto nie, lipiec 24, 2016 01:30:31
…Karaibami czyli orgazm w raju, albo tez chciało by się zaśpiewać : `` Ups I did it again``.


To skakanie tak wciąga ze nie mogłem sobie odmówić, przypomniał mi się program naukowy który oglądałem, gdzie małpie przyczepili elektrody do mózgu i jak nacisnęła guzik to miała orgazm, tak nap… w ten guzik, ze aż zemdlała, a tu jest podobnie, ze po każdym skoku chce się jeszcze. W każdym razie ryzyko jest o wiele mniejsze niż w seksie, niczym się nie można zarazić, i nie trzeba robić testów DNA, a na dłuższą metę tez taniej wychodzi haha Tak sobie myślałem szybując, ze jak bym się rozwalił to taki widok by mi się przykleił do siatkówki smileysmileysmiley

wiecej fot na https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/36

a filmik jeszcze nie zmontowany

na https://youtu.be/0euF3HDvTeI



  • Komentarze(0)//www.podrozemaleiduze.eu/#post39

Nurowanie w Desharies ..

GwadelupaOpublikowany przez Otto pi±, lipiec 22, 2016 07:42:43
Czyli śmierć pod palmami.
Dostałem parę maili które mnie dogłębnie poruszyły, jest grupa osób która nie wierzy w w spokrewnienie z JFC, i twierdzi ze mi głupot naopowiadano, są ludzie którzy podważają moją wiarygodność, tym parówkowym niedowiarkom mowie kategorycznie nie !!! Czy ja nie mam nic lepszego do roboty, tylko siedzieć w pokoju wypisywać brednie jak mam urlop ? Kto nie wierzy niech pierwszy rzuci kamieniem !!!
Ja mam dowody, mogę wysłać linka, jedyna niepewność to dlaczego przestał używać człona de Bardona, ze podobno nie przez tego oficera ale przez Jedwabne, a szczególnie go to bolało dlatego bo nie kolaborował tylko był w ruchu oporu za co zresztą został uhonorowany.

Pojechałem na nurowanie do Deshaies i akurat nagrywali kolejny odcinek do tego serialu `` Death in Paradise``

, traf chciał ze akurat przechodziliśmy podczas drogi na łódkę koło miejsca zdjęć, reżyser od razu na mnie zwrócił uwagę i zaczęli mnie namawiać żebym zagrał, ze niby ja mąż Polak z żoną Polką mamy brać ślub na plaży, ale ona mnie zostawia dla męża z którym się nie rozwiodła bo koleżanki ją tak namówiły. Nie , no powariowali, Fronczewskiego chcą ze mnie zrobić.

Na nurkowaniu czy braniu rury do buzi, to zacząłem bez butli, bo z każdym instruktor schodzi osobno i musiałem sobie poczekać,

A tu filmik https://youtu.be/B8dLBqk6WRk

Podczas nurowania z butlą przeżyłem wielkie emocje, zostałem zaatakowany prze taką małą france, polała się krew, a cały atak został sfilmowany i mam dowód
Nawet pod wodą nie dają mi spokoju, musiały jej psiapsiółki o mnie naopowiadać, haha



a tu nagranie z ataku


https://youtu.be/FvjUMuC5PIs









Tak sobie właśnie pomyślałem jak to obcy ludzie mogą zniszczyć czyjś związek, częściej kobiety latają z problemami do koleżanek, sąsiadek i mamusiek i zbierają się konsylia i doradzają, mając tylko wycinek całej sytuacji i opowieści jednej strony, a najbardziej aktywne w rozwalaniu to te które same mają problemy w swoich relacjach, haha.

Chociaż tez są faceci którzy jak coś się dzieje w ich związkach to łapią z za tel i się żalą , a to nie zgniotła kartonika po mleku, a przecież to ja wynoszę śmieci, czy to takie trudne ?, a to zostawiła rajstopy gdzieś centralnie, a ręcznik po kąpieli to na podłogę rzuca, klapy w kiblu to już po sobie nie podniesie. Kolega kiedyś mi się żalił na swój związek, no to mu powiedziałem co myślę, rozstali się ale potem do siebie wrócili, i to ja byłem ten najgorszy bo rozwaliłem im związek, kobitka jeszcze do mnie wydzwaniała z pretensjami, do tego go odizolowała od kolegów- to taki pierwszy etap zagarniania, a on p….a się dal, a i tak później kopa w d…. dostał no i znowu miałem rację.

Od tego zdarzenia nie wp… się nikomu, niech sami to rozwiążą, nie chce być później opluwany , do tego, ja tylko wiem co on mówi, a to nie cały obraz.

i tak wygląda
branie rury w Gwadelupie smiley













  • Komentarze(2)//www.podrozemaleiduze.eu/#post38

Daleka rodzina.

GwadelupaOpublikowany przez Otto czw, lipiec 21, 2016 06:42:35
Jakie było moje zdziwienie jak się dowiedziałem ze Jacques-Yves Cousteau to moja daleka rodzina i to na parę dni przed wyjazdem, tylko Cousteau nie używał członu de Bardon, może się wstydził za to ze prapradziadek, oficer armii napoleońskiej podczas `` Wielikoj Ateczestwiennoj Wajny`` jak Napoleon szedł na Moskwę, zakochał się w Polce, zdezerterował i osiadł w Lachistanie. W każdym razie postanowiłem odwiedzić rezerwat jego imienia The Cousteau Reserve, położony obok wyspy Gołębiej, o w tym miejscu kręcił tam sceny do jednego ze swoich najsłynniejszych filmów `` Cichy świat``
Tak ze podążając jego śladami wybrałem się tam na nurkowanie. Jak koledze wysłałem to zdjęcie i napisałem ze daje nura , to mi odpisał ze może dla niektórych i daję nura, ale jak dla niego, to biorę rurę do buzi, chociaż podobno się na tym nie zna ?, no to już nic nie rozumiem, niby się nie zna ale się wypowiada …. ?smiley No cóż ja mogę powiedzieć , no oczywiście że biorę, kiedyś musi być ten pierwszy raz, wszystkiego trzeba spróbować, znam wiele osób płci obojga, które biorą rurę, z wielką przyjemnością i bardzo sobie to chwalą , zachęcam weź i Ty, haha.

Ale wracając do tematu, wszystko by było fajnie i cudownie tylko jak zacząłem przeglądać zdjęcia i filmy, to się okazało ze te robione pod woda, są nieostre smiley Prapradziadek i mój ojciec który był operatorem filmowym przewracają się w grobach, wujek w Saint-André-de-Cubzac a ojciec w Szczytnie niestety dałem plamę, powinienem zmienić soczewkę, ale panu się nie chciało ruszyć d…, i znowu coś przez lenistwo sp…., myślę sobie, eee będzie spoko, a to by mi zajęło 2 minuty, ale nie chciało się pójść po soczewkę do hotelu, no czasami to już przeginam.

A tu przykład jak foty nie powinny wyglądać,

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/8

Filmu na razie nie ruszyłem, ale coś posklejam W każdym razie musicie tego spróbować, niestety bez brania rury się nie da , ale jest to super sprawa i przeżycie , dla tych którym się nie chce robić kursu to jest super alternatywa, nurkujecie do 5-6m , praktycznie bez przygotowania, emocje takie same jak byście nurkowali na dwudziestu, do tego kolory widać o wiele lepiej na tej głębokości, spróbujcie polecam.

I pamiętajcie , Wierze w Was , dacie rade i trzymam kciuki,smiley





  • Komentarze(0)//www.podrozemaleiduze.eu/#post37

3.30

GwadelupaOpublikowany przez Otto wto, lipiec 19, 2016 12:59:13
Trochę wcześnie się obudziłem i poszedłem się wykąpać, temp powietrza i wody idealna.

Wczoraj miałem trochę bieganiny, bo Francuzy zażądały zaświadczenia od lekarza żebym mógł nurkować. Odwiedziłem Docteur Nourreddine Adjal w miasteczku Deshaies, jak ktoś ogląda ( ja raz dałem radę obejrzeć przez 5 min) angielski serial ``Death in paradise`` albo `` Smierc pod palmami`` w naszej mowie, to pozna miejsce , bo większość nagrywana w Deshaies albo okolicach ,

dwie godzinki czekania, w przychodni była klima, ale przyszła kobitka z maluchem który darł się cały czas, może nie przepadał za Docteur. Wymykałem się co chwile na zewnątrz żeby jakoś to przetrwać i udało mi się zdjąć gada smiley

Co ja się namordowałem, niestety moja lunetka za mała smiley , musiałem wleźć na samochód żeby się do niego jakoś zbliżyć, kolega to ma sprzęt i lunetę to by go z kilometra zdjął, a podobno jaka luneta to i cala reszta:) a ja się swojej nie wstydzę, taką Bozia taką dała i dobrze smiley
Zaświadczenie dostałem a docteur powiedział ze jestem okazem zdrowia, gejem raczej nie był a kasy tez nie chciał pożyczyć, czyli raczej nie kłamał.

No i ruszyłem na zwiedzanie Deshaies, fajne miasteczko nad zatoczką , wciśnięte między pagórki.

… zachciało mi się do kibelka, patrzę, o jest, no nie ! to kościół adwentystów ? a z daleka wyglądał jak toaleta, zbyt wielu tych adwentystów to tu nie ma, dwóch smiley , ale za to każdy ma osobne wejście
Dowiedziałem się ciekawej rzeczy, ze mam na imie `` Mesje`` , bo caly czas do mnie tylko: Mesje i Mesje, bonżur mesje , arewułar Mesje, nawet mi się to spodobało, ale szok przeżyłem jak się dowiedziałem ze znają mojego kolegę ze szkoły: sawa to , sawa tamto, no nie , to historie o nim dotarły aż tu ?, ja rozumiem, ze był duży, ale żeby to dotarło aż za morza i oceany ?!, sawa bię , haha … a tu miejscowy osteopata i znawca medycyny chińskiej Mają tu ciekawy zwyczaj, jak robią zakupy, to się zatrzymują tamując cały ruch , a za nimi wszyscy grzecznie czekają i się nikt nie wk… i nawet nie trąbi Ale straż miejską też mają Wolność, równość i braterstwo, to to rozumiem, w takim hotelu to trzeba się koniecznie zatrzymaćsmiley Wcale nie są gorsi od nas i pomniki też stawiają Ale przeżyłem szoka, idę sobie idę , patrzę a tu restauracyjka ``Lulu`` , no k… m…!!!

Taki kawał człowiek jedzie a to się za nim ciągnie , haha ( wtajemniczeni wiedzą o co chodzi), do tego zamknięta , no ja wiem że zamknięta, najlepsze jest to że ona nigdy nie była otwarta, haha Tak że kochani, jak będziecie mieli po drodze to wpadajcie do Deshies. A reszta fotek na

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/6







  • Komentarze(0)//www.podrozemaleiduze.eu/#post36

Nocna narada.

GwadelupaOpublikowany przez Otto pon, lipiec 18, 2016 16:43:30
Niniejszym ogłaszam ze ``żuri`` po długich nocnych obradach,

postanowiło jednomyślnie z jednym głosem sprzeciwu, przyznać nagrodę specjalną Pani Beacie , za zaangażowanie, poetyckość i ogólny zmysł geograficzny a oto i ona:

i jest duża szansa ze zostanie dostarczona w wyznaczonym terminie , gdyż żuri alkoholu nie spożywa smileysmiley
Poza tym temperatura wody 26 stopni Celsjusza,

https://www.youtube.com/watch?v=ScGlusItooE

temp powietrza 25 stopni Celsjusza w nocy , 32 stopnie w dzień , wilgotność 90 %.

a reszta na https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/2

Co ciekawe ani jednego ziomala na horyzoncie, no to pozdrawiam bo muszę się wybrać do lekarza, bo mi nie chcą dać nurkować bez tego. Pozdro dla wszystkich.

  • Komentarze(1)//www.podrozemaleiduze.eu/#post35

Konkurs i dzień 1.

GwadelupaOpublikowany przez Otto nie, lipiec 17, 2016 15:51:41
Droga czytelniczko Beato, dziękuje za odpowiedź i gratuluje, to dobra odpowiedz !!!, dlatego nie mogę jej uznać , ``żuri`` po długiej naradzie doszło do wniosku ze jest to odpowiedz tendencyjna i ogólnikowa smileysmiley proszę podać pełną nazwę i tu podpowiedź – wyspy. Jeżeli chodzi o flaszkę to proszę się nie martwic Otto to firma i dotrzymuje słowa i obietnic.

No powiem Wam ze jestem mile zaskoczony, jadąc praktycznie w ciemno , bo dowiedziałem się dwa dni przed wyjazdem dokąd jadę, bo to miała być totalna niespodzianka.

A takie widoki mnie obudziły,

A to podpowiedź do konkursu, wyspa zamieszkana jest przez takie osobniki , które spotkałem w drodze na śniadanie

Ooo, takie biuro to rozumiem, jak się wk….. to tu zostanę,

a wtedy wszystkich zapraszam tylko koniecznie zadzwońcie wcześniej, smileysmileysmiley
no dobra czas na zajęcia kulturno-fizyczne.
Pozdrawiam wszystkich. O.

a wiecje fot na https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/2

  • Komentarze(2)//www.podrozemaleiduze.eu/#post34

No i ....

GwadelupaOpublikowany przez Otto nie, lipiec 17, 2016 03:12:09
dotarłem , trochę to trwało bo 10 godzin lotu samolotem to nie taka przyjemność, ale jak to powiadają, nieważne jak i gdzie tylko z kimsmiley

Oprócz ściany ciepła to powitał nas księżyc nad palmami

A w hotelu jaszczurka na szybie.


Jutro się okaże co to za miejsce bo o 19-ej robi się momentalnie ciemno, tak ze jak dojechaliśmy to niewiele było można zobaczyć.

  • Komentarze(3)//www.podrozemaleiduze.eu/#post33

Wy......m !!!

GwadelupaOpublikowany przez Otto sob, lipiec 16, 2016 13:48:10
W końcu mi się udało, wyjeżdżam na urlop, i jest to pierwszy urlop z prawdziwego zdarzenia od dziewięciu lat, miały być Włochy ale sprawy się pokomplikowały i teraz będzie coś w pi….. daleko, tradycyjnie powinien być opłatek ale będzie jajeczko , haha. Siedzę na lotnisku Orly i czekam na samolot do …, a nie, zrobimy konkurs, kto pierwszy odgadnie dostanie flachę lokalnego trunku smiley. Miałem tu małe zdarzenie bo przyleciałem na de ``Gola`` i musiałem się dostać na Orly, ale ci Francuzi tak mówią po angielsku ze niech ich jasna cholera, bilet na autobus miałem odebrać w zonie 5 , szukam, szukam, oooo jest

No dystrybutor biletów, przetłumaczyłem sobie, stała duża grupa ludzi, czekam ale nie ma nikogo, w końcu jak ludziska się rozeszły to się okazało ze to bankomat ! Rozpisywałem się o znaczeniu nauki języków obcych, a tu proszę, po jaka cholerę się uczyć i tak g….. z tego wychodzi haha.
Dzieciaki to mają dobrze niczym się nie przejmują, ganiają ryby po podłodze, tak czasami chciałoby się cofnąć do dzieciństwa.
Za niedługo mam samolot, na lotnisku pełno policji z karabinami, w kontekście tego co się zdarzyło w Nicei, to jednak dziwnie się czuję.Często ludzie mówią: tak miało być, myślę o tych dzieciach i rodzicach, przyjechali żeby odpocząć, spędzić razem czas, ciekawe jak by zareagowali jak by usłyszeli że tak miało być.





  • Komentarze(0)//www.podrozemaleiduze.eu/#post32