Podróże małe i duże

Podróże małe i duże

O Blogu

Cale nasze życie to jedna wielka podróż z punktu A do punktu B i dla wszystkich te punkty są identyczne, rożni nas tylko droga z A do B, czasem nasze podróże się łączą i podróżujemy z kimś razem, a czasem tylko przecinają.

Podróż, to też: książka, cisza , obraz, trzymanie ukochanej osoby za rękę, to spotkania i rozstania,to płacz, śmiech, radość i smutek.

Piszę o swoich ´´podróżach``,piszę jak umiem, a moje przemyślenia i wynurzenia są subiektywne. W młodości chciałem zostać pisarzem, ale byliśmy ubodzy i nie stać nas było na maszynę do pisania :) i czytając o moich podróżach pamiętajcie .... nieszczęściem ludzkości jest szczelność czaszki ludzkiej.

Nie wiem jak długo i jak często będę pisał. Wiem jedno , ja zraniłem wiele osób i mnie zraniono, popełniłem wiele błędów, niestety czasu nie cofnę , ale wiem że czeka mnie nowa podróż i w dużym stopniu zależy ode mnie jaka ona będzie.

Nie mam konkretnego celu pisząc bloga, to po prostu kolejna podróż, ale jeżeli chociaż jedna osoba poczułaby się lepiej, i zmotywowałoby ją to do pozytywnych zmian i działania,to znaczy że było warto.

Dziękuję za wszystkie komentarze:)

kontakt:

otto@podrozemaleiduze.eu

Pozdrawiam wszystkich znanych mi i nieznanych czytelników.
Have a nice life :)

I oczywiście wszystkie osoby i postacie o których pisze są fikcyjne a jakakolwiek zbieżność z kimkolwiek jest przypadkowa.

Galeria zdjęć

Galleries pictures

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collections

Filmy short clips on Youtube

https://www.youtube.com/playlist?list=PLtI6MRVYbuM-h2VRctZ0pYsq4X6J09mDC


Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęćbez zgody autora zabronione.

Distribution and copy of films and photographs without permission prohibited.
All rights reserved.


Podróże

takie tamOpublikowany przez Otto nie, maj 12, 2019 13:34:06

kształcącą , nigdy bym nie przypuszczał że flamingi zimują na Cyprze. Na wyspie są dwa słone jeziora gdzie można zobaczyć stada brodzących flamingów, jedno koło Limassol, a drugie koło Larnaki. Z Pafhos do Larnaki to jakaś godzinka drogi jadąc autostradą. Tym razem niedoskonałość GPS okazała się całkiem pomyślna, nie planując trafiłem do Petra tou Romiou czyli Skały Afrodyty.


Zwiedziłem malownicze miasteczko Pissouri , którego zabudowania i uliczki zwieńczają wierzchołek góry.


To od nazwy tego miasteczka pochodzi słowo pisuar , (wg kronik starogreckich ). Pierwsze pisuary pojawiły się w Polsce na Wawelu za czasów króla Zygmunta Starego . Wszystko dzięki królowej Bonie , która przywiozła ten pomysł ze swojej ojczyzny –
Włoch. Nawet po dzień dzisiejszy uchowało się powiedzenie "Na Wawelu Zygmunt Stary czyści swoje pisuary".

Zbliżając się do celu mojej podróży trafiłem do Akrotiri – brytyjskiej suwerennej bazy wojskowej , mającej formalnie status terytorium zamorskiego. Wszędzie zakazy fotografowania i ostrzeżenia o egzekwowaniu prawa Wielkiej Brytanii.

Akrotiri to tez wioska nad jeziorem.

Flamingi były ledwo widoczne , żeby zrobić lepsze zdjęcia wlazłem do jeziora i szedłem jakieś kilkaset metrów, jeziorko jest płytkie a woda ciepła, dno pokryte było kożuchem śliskiej mazi,


posuwałem się ślizgiem w kierunku stadka asekurując przed upadkiem, niestety ptaszyska się oddalały, udało mi się podejść na odległość kilkuset metrów.

nawet najlepsze Zoo nie zastąpi spotkania ze zwierzętami w ich naturalnym środowisku.


a tu link do reszt zdjęć z wyprawy

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/405950







  • Komentarze(2)//www.podrozemaleiduze.eu/#post192