Podróże małe i duże

Podróże małe i duże

O Blogu

Cale nasze życie to jedna wielka podróż z punktu A do punktu B i dla wszystkich te punkty są identyczne, rożni nas tylko droga z A do B, czasem nasze podróże się łączą i podróżujemy z kimś razem, a czasem tylko przecinają.

Podróż, to też: książka, cisza , obraz, trzymanie ukochanej osoby za rękę, to spotkania i rozstania,to płacz, śmiech, radość i smutek.

Piszę o swoich ´´podróżach``,piszę jak umiem, a moje przemyślenia i wynurzenia są subiektywne. W młodości chciałem zostać pisarzem, ale byliśmy ubodzy i nie stać nas było na maszynę do pisania :) i czytając o moich podróżach pamiętajcie .... nieszczęściem ludzkości jest szczelność czaszki ludzkiej.

Nie wiem jak długo i jak często będę pisał. Wiem jedno , ja zraniłem wiele osób i mnie zraniono, popełniłem wiele błędów, niestety czasu nie cofnę , ale wiem że czeka mnie nowa podróż i w dużym stopniu zależy ode mnie jaka ona będzie.

Nie mam konkretnego celu pisząc bloga, to po prostu kolejna podróż, ale jeżeli chociaż jedna osoba poczułaby się lepiej, i zmotywowałoby ją to do pozytywnych zmian i działania,to znaczy że było warto.

Dziękuję za wszystkie komentarze, nie komentuję ich, i to nie z braku szacunku, ale taką przyjąłem zasadę, jak ktoś ma ochotę to może zawsze do mnie napisać.

kontakt:

otto@podrozemaleiduze.eu

Pozdrawiam wszystkich znanych mi i nieznanych czytelników.
Have a nice life :)

I oczywiście wszystkie osoby i postacie o których pisze są fikcyjne a jakakolwiek zbieżność z kimkolwiek jest przypadkowa.

Galeria zdjęć

Galleries pictures

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collections

Filmy short clips on Youtube

https://www.https://www.youtube.com/channel/UC3Kxsge-TTDNOlqB8WGCWSw/videos?sort=dd&shelf_id=0&view=0youtube.com/channel/UC3Kxsge-TTDNOlqB8WGCWSw/videos?sort=dd&shelf_id=0&view=0

Rozpowszechnianie tekstów i zdjęć możliwe z podaniem pełnego linka do strony.

Distribution of films and photographs giving a link to the page
All rights reserved.

My website has a lot of visitors from different countries, you can write and leave comments in English , Russian and Swedish,på svenska или на русском языке.

Centrum

takie tamPosted by Otto Mon, October 09, 2017 08:49:05

Handlowe Jantar nie mogło trafić lepiej z wyborem daty na organizację pierwszego półmaratonu w Słupsku,




ostatni dzień września a pogoda letnia z lekką nutą jesiennej rześkości, wynik poprawiłem o parę minut , do zejścia poniżej dwóch godzin zabrakło zaledwie 35-u sekund , chciałbym też zdementować złośliwe komentarze kolegów że mój rekordowy czas zawdzięczam uczestnictwu w biegu prezydenta Słupska , prezydent Biedroń nie brał udziału w tym sportowym wydarzeniu 😊

Po biegu był posiłek na parkingu przed CH Jantar ,

wracając do samochodu doznałem szoku, środek dnia a Jantar wypełniony po brzegi tabunami odwiedzających, z czego większość to rodziny z dziećmi ( i nie byli to dopingujący biegaczy ).


Czasami mam wrażenie że czym ładniejsza pogoda to tym więcej ludzi w tych świątyniach komercji. I w sumie jakieś to smutne, bo mogłoby się wydawać że po tylu latach odkąd rozpoczęła się ekspansja galerii handlowych w polskich miastach, naród powinien się już oswoić i nasycić, a kreatywność i zdrowy rozsądek zwyciężyć jeżeli chodzi o formy spędzania wolnego czasu.

No cóż ja mogę Wam powiedzieć, słuszną ma linię nasza władza chcąc przeforsować zakaz handlu w niedzielę, przynamniej ludzie się trochę pogimnastykują w kościołku i poćwiczą rzut na tacę.

A'propos rzutu , przypomina mi się jak z kolegą ze szkolnej ławy, po ‘’zaliczeniu’’ Komunii zapisaliśmy się na religię. Nasza parafia im. św. Jana Kantego w Warszawie umiejscowiona była ( i jest w dalszym ciągu ) na ul. Krasińskiego

vis-à-vis kultowej i nie istniejącej już kawiarni ’’ Różanka’’.

W mieszance oparów z albańskiego koniaczku Skënderbeu i dymu z Klubowych , Sportów , Giewontów i Carmenów, grą na pianinie dorabiał sobie nasz nauczyciel muzyki -Szatkowski, zwany ‘’Szatkiem’’, a lokalny wiracha, Mietek Sosna wpadał z siekierą i rozluźniał atmosferę. I to właśnie w ‘’ Rózi’’ konsekwentnie wydawaliśmy pieniądze otrzymane od rodziców ,a których przeznaczeniem była parafialna skarbona. W ‘’Rózi’’ sprzedawali włoskie lody z automatu, pani wydawała je przez okienko a my nie potrafiliśmy ich sobie odmówić, lekcje religii spędzaliśmy na pobliskich huśtawkach.

Sielankę przerwał list z parafii informujący o mojej obecności na lekcjach religii, a właściwie o jej braku, Mama stwierdziła tylko ze jestem diabłem.

Negatywnym skutkiem donosu było wyschnięcie źródełka z gotówką, pozytywnym- zakończyła się moja‘’ edukacja’’ religijna.

Wszystkim życzę pięknej pogody a wolny czas spędzajcie jak tylko chcecie , no i oczywiście wierzę w Was , dacie radę i trzymam kciuki 😊

PS

A tu specjalnie przygotowana mieszanka dla przyjaciół ze Szwecji, Niemiec, Norwegii i USA, tęskniących za Polską.

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/85





  • Comments(1)

Fill in only if you are not real





The following XHTML tags are allowed: <b>, <br/>, <em>, <i>, <strong>, <u>. CSS styles and Javascript are not permitted.
Posted by Margusia Sun, October 15, 2017 10:58:06

Witam przyjacielu!
Stwierdzam z niemala szczypta zazdrosci ze twoje opisy staja sie coraz lepsze, barwnosc narraci z coraz bardziej wyrafinowanym jezykiem polskim dziala wspaniale na odbiorce, a milo sie zaglebic w te interesujace tresci - przez ciebie poznajemy i sie uczymy.

Szczegolne dzieki za kolorystyke i roznorodnosc zdjec, przez chwile sece zapukalo mocniej za ojczystym krajem. Tobie tez zycze pieknej pogody i dalszych spotowych postepow. P och K.