Podróże małe i duże

Podróże małe i duże

O Blogu

Cale nasze życie to jedna wielka podróż z punktu A do punktu B i dla wszystkich te punkty są identyczne, rożni nas tylko droga z A do B, czasem nasze podróże się łączą i podróżujemy z kimś razem, a czasem tylko przecinają.

Podróż, to też: książka, cisza , obraz, trzymanie ukochanej osoby za rękę, to spotkania i rozstania,to płacz, śmiech, radość i smutek.

Piszę o swoich ´´podróżach``,piszę jak umiem, a moje przemyślenia i wynurzenia są subiektywne. W młodości chciałem zostać pisarzem, ale byliśmy ubodzy i nie stać nas było na maszynę do pisania :) i czytając o moich podróżach pamiętajcie .... nieszczęściem ludzkości jest szczelność czaszki ludzkiej.

Nie wiem jak długo i jak często będę pisał. Wiem jedno , ja zraniłem wiele osób i mnie zraniono, popełniłem wiele błędów, niestety czasu nie cofnę , ale wiem że czeka mnie nowa podróż i w dużym stopniu zależy ode mnie jaka ona będzie.

Nie mam konkretnego celu pisząc bloga, to po prostu kolejna podróż, ale jeżeli chociaż jedna osoba poczułaby się lepiej, i zmotywowałoby ją to do pozytywnych zmian i działania,to znaczy że było warto.

Dziękuję za wszystkie komentarze, nie komentuję ich, i to nie z braku szacunku, ale taką przyjąłem zasadę, jak ktoś ma ochotę to może zawsze do mnie napisać.

kontakt:

otto@podrozemaleiduze.eu

Pozdrawiam wszystkich znanych mi i nieznanych czytelników.
Have a nice life :)

I oczywiście wszystkie osoby i postacie o których pisze są fikcyjne a jakakolwiek zbieżność z kimkolwiek jest przypadkowa.

Galeria zdjęć

Galleries pictures

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collections

Filmy short clips on Youtube

https://www.https://www.youtube.com/channel/UC3Kxsge-TTDNOlqB8WGCWSw/videos?sort=dd&shelf_id=0&view=0youtube.com/channel/UC3Kxsge-TTDNOlqB8WGCWSw/videos?sort=dd&shelf_id=0&view=0

Rozpowszechnianie tekstów i zdjęć możliwe z podaniem pełnego linka do strony.

Distribution of films and photographs giving a link to the page
All rights reserved.

My website has a lot of visitors from different countries, you can write and leave comments in English , Russian and Swedish,på svenska или на русском языке.

Właściwie

takie tamPosted by Otto Sun, October 15, 2017 13:25:36

to miał być półmaraton jak każdy inny, przebiec 21095,5 m z punktu A do punktu A. To drugi z kolei bieg w Aleksandrowie Kujawskim organizowany przez lokalne władze pod nazwą - Bieg przemytnika , mój 10 półmaraton , uczestniczyłem w poprzednim i trasa w lesie przypadła mi do gustu dlatego zdecydowałem ze znowu tu przyjadę

Rożnica tego biegu od pozostałych w których uczestniczyłem polegała na tym że większość uczestników to Mikołaje, brakowało im tylko worków z prezentami.


Mikołaje i Mikołajki okazali się żołnierzami armii amerykańskiej , młodzież którą tu wysłano z za Oceanu do obrony naszych granic, demokracji i zachodniego stylu życia, to mieszanka etniczna z całego świata, młodzi przyjaźni ludzie , kobiety i mężczyźni a właściwie dziewczęta i chłopcy – przeciętna wieku jakieś 19 lat i bardziej przypominali skautów niż żołnierzy ( moje uczestnictwo znaczenie podwyższyło przeciętną wieku ) , i mimo dużej różnicy wiekowej to wcale nie muszę się wstydzić swojego wyniku.

To wszystko wydaje się jakieś nierealne, jeszcze niedawno uczono mnie w szkole że to nasi wrogowie a teraz biegamy sobie razem po polskich lasach, a nasi dawni ‘’przyjaciele’’ stali się wrogami – proza życia 😊.

Organizatorzy trochę niechlujnie oznaczyli trasę i zamiast 21 przebiegliśmy jakieś 25 km , z drugiej strony za tę samą cenę mogliśmy sobie dłużej pobiegać 😊

Z Mikołajami, a właściwie ze Św. Mikołajem kojarzy mi się postać jednego z bardziej okrutnych szwedzkich seryjnych zabójców. Den blodiga Jultomten ( Krwawy Św. Mikołaj)


jak go ochrzciły media, grasował na ternie północnej Szwecji i Finlandii na przełomie lat 60 i 70. Umieszczał min. ogłoszenia w lokalnej prasie oferując swoje usługi jako - ‘’Mikołaj do wynajęcia’’, w ten sposób udawało mu się w Wigilię ‘’przenikać’’ do domów nic niepodejrzewających Skandynawów i unicestwiać cale rodziny. Działając w przebraniu i przemieszczając się miedzy państwami pozostawał długo nieuchwytny, do tego całą sprawę próbowano zatuszować aby nie wywołać paniki i nie odstraszać rodzin z dziećmi od odwiedzania Rovaniemi.

Mieszkając w Umeå pracowałem w domu opieki, tam poznałem Gudrun , jej cała rodzina została zaszlachtowana przez -Den Blodiga Jultomten, opowiedziała mi wszystko ze szczegółami, i jak jej się udało przeżyć masakrę.

Svante Svantesson pochodził z normalnego domu, żadna patologia, wychowywany przez kochających rodziców, niczego mu nie brakowało, do tego wybitnie uzdolniony i nieprzeciętnie inteligentny, cieszący się powodzeniem u kobiet i uznaniem wśród przyjaciół. Możliwe ze północny klimat i związki kazirodcze które jeszcze do nie dawna były czymś powszechnym wśród społeczności z której się wywodził nie były neutralne jeżeli chodzi o wpływ na jego psychikę, ale zapalnikiem który uruchomił jego mordercze żądze była zdrada partnerki, mścił się na kobietach w okrutny sposób, ale o tym to już innym razem bo to dłuższa opowieść o podróży do najbardziej mrocznych zakamarków ludzkiego umysłu.

God Jul





  • Comments(0)

Fill in only if you are not real





The following XHTML tags are allowed: <b>, <br/>, <em>, <i>, <strong>, <u>. CSS styles and Javascript are not permitted.