Podróże małe i duże

Podróże małe i duże

O Blogu

Cale nasze życie to jedna wielka podróż z punktu A do punktu B i dla wszystkich te punkty są identyczne, rożni nas tylko droga z A do B, czasem nasze podróże się łączą i podróżujemy z kimś razem, a czasem tylko przecinają.

Podróż, to też: książka, cisza , obraz, trzymanie ukochanej osoby za rękę, to spotkania i rozstania,to płacz, śmiech, radość i smutek.

Piszę o swoich ´´podróżach``,piszę jak umiem, a moje przemyślenia i wynurzenia są subiektywne. W młodości chciałem zostać pisarzem, ale byliśmy ubodzy i nie stać nas było na maszynę do pisania :) i czytając o moich podróżach pamiętajcie .... nieszczęściem ludzkości jest szczelność czaszki ludzkiej.

Nie wiem jak długo i jak często będę pisał. Wiem jedno , ja zraniłem wiele osób i mnie zraniono, popełniłem wiele błędów, niestety czasu nie cofnę , ale wiem że czeka mnie nowa podróż i w dużym stopniu zależy ode mnie jaka ona będzie.

Nie mam konkretnego celu pisząc bloga, to po prostu kolejna podróż, ale jeżeli chociaż jedna osoba poczułaby się lepiej, i zmotywowałoby ją to do pozytywnych zmian i działania,to znaczy że było warto.

Dziękuję za wszystkie komentarze, nie komentuję ich, i to nie z braku szacunku, ale taką przyjąłem zasadę, jak ktoś ma ochotę to może zawsze do mnie napisać.

kontakt:

otto@podrozemaleiduze.eu

Pozdrawiam wszystkich znanych mi i nieznanych czytelników.
Have a nice life :)

I oczywiście wszystkie osoby i postacie o których pisze są fikcyjne a jakakolwiek zbieżność z kimkolwiek jest przypadkowa.

Galeria zdjęć

Galleries pictures

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collections

Filmy short clips on Youtube

https://www.https://www.youtube.com/channel/UC3Kxsge-TTDNOlqB8WGCWSw/videos?sort=dd&shelf_id=0&view=0youtube.com/channel/UC3Kxsge-TTDNOlqB8WGCWSw/videos?sort=dd&shelf_id=0&view=0

Rozpowszechnianie tekstów i zdjęć możliwe z podaniem pełnego linka do strony.

Distribution of films and photographs giving a link to the page
All rights reserved.

My website has a lot of visitors from different countries, you can write and leave comments in English , Russian and Swedish,på svenska или на русском языке.

Kierunek

takie tamOpublikowany przez Otto czw, styczeñ 04, 2018 18:08:18

Marsa Alam – Egipt.

Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Samolot wylatywał o 10ej z Warszawy , jedyne połączenie które pasowało to pociąg wyjeżdżający o 23ej z Sopotu ,a dojeżdżający do Warszawy o 3.30, niestety dopiero po kupnie biletu okazało się ze wylot samolotu został opóźniony o parę godzin , po prostu super !!!. Pociąg który miał być o 23ej przyjechał prawie godzinę spóźniony do tego napchany ludźmi tak ze bardziej przypominał konserwę z sardynkami , rodzinki z milusińskimi i ich bagaże z kiełbachami i prezentami , do tego nasi sąsiedzi za wschodniej granicy pracujący w Polsce, większość bez rezerwacji miejsc.


Dotarcie do przedziału graniczyło z niemożliwością, korytarz zaczopowany, w końcu jak się udało przepchać do przedziału czekał kolejny szok, nie ma mojego miejsca o numerze 67 , jest 66 i 69. ale 67 i 68 brak , nie ma , wyparowały. ☹

Dobry człowiek doradził - niech pan idzie do pierwszego przedziału tam siedzą konduktorzy , to może pomogą , znowu przedzieranie prze ludzi z ich bagażami. Konduktorzy pomogą ?!!! , haha ,

Dziękuję za taką pomoc – okazało się że w wagonie miały być przedziały ośmioosobowe a są sześcioosobowe i brakuje dwóch miejsc w każdym przedziale , rada konduktora – niech pan pójdzie do następnego wagonu i jak 67 miejsce będzie wolne to sobie pan usiądzie ,
-a jak nie będzie ? ,
-to pan idzie do następnego ,
-no i… ? ,
-no i nic ! , a co ja mam zrobić ? dali taki wagon i już ! , może pan napisać odwołanie !

Cała ta sytuacja jak z filmu Bareji , komuna wróciła i to w praktyce , haha.

I tak sobie postałem wciśnięty miedzy młodych Białorusinów pracujących w Polsce i opijających powrót do macierzy i gościa z bagażem wielkości małego kontenera do tego wypchanym po brzegi prezentami i wonnymi przetworami, a całość razem z gościem zmierzała w kierunku Przemyśla.

Po 10 godzinach od przyjazdu do Warszawy , wymięty ,zmacerowany i niewyspany udało się dostać do samolotu.

Pięciogodzinny lot również nie należał do udanych , bo przewoźnik nawet nie zaprosił na wodę do picia i wszystko było odpłatne , ale to może najmniejszy problem bo stewardesa poproszona o przyniesienie czegoś do picia zakomunikowała że nie do niej się trzeba zwracać tylko do koleżanki , bo ona tylko sprząta ?!!! no k… m… czy oni powariowali ???

Lądowanie było z przytupem i mało podwozie nie odleciało ale oklaski były , na zewnątrz lepkie gorące powietrze , wilgotność 97% . Na lotnisku czekało jeszcze małe zamieszanie z wizami egipskimi, ale po niespełna 24 godzinach od wyjścia z domu w końcu dotarliśmy do hotelu 😊 .

Ale nawet jeżeli podróż by trwała 48 godzin to dla takich spotkań i widoków , to było warto 😊



A na koniec zagadka, ilu Egipcjan jest potrzebnych do wkręcenia żarówki ?


Za prawidłowe odpowiedzi czekają nagrody 😊



  • Komentarze(2)

Fill in only if you are not real





Dozwolone są następujące tagi XHTML: <b>, <br/>, <em>, <i>, <strong>, <u>. Style CSS i Javascript są niedozwolone.
Opublikowany przez Margusia czw, styczeñ 04, 2018 19:04:08

Jezeli glowny szef na urlopie a zastepca tylko stoi i patrzy to chyba 3 - jeden wkreca a 2 trzyma drabine. Moze sie uda, rzadko mi sie udaje wygrac chyba mam szczescie w czyms innym??

Opublikowany przez Rys czw, styczeñ 04, 2018 18:55:56

Na zdjeciu widze czterech ale to na pewno jeszcze nie wszyscy. Powinien bys jeszcze przynajmniej jeden kierownik i jego zastepca. Czy cos wygralem?