Podróże małe i duże

Podróże małe i duże

O Blogu

Cale nasze życie to jedna wielka podróż z punktu A do punktu B i dla wszystkich te punkty są identyczne, rożni nas tylko droga z A do B, czasem nasze podróże się łączą i podróżujemy z kimś razem, a czasem tylko przecinają.

Podróż, to też: książka, cisza , obraz, trzymanie ukochanej osoby za rękę, to spotkania i rozstania,to płacz, śmiech, radość i smutek.

Piszę o swoich ´´podróżach``,piszę jak umiem, a moje przemyślenia i wynurzenia są subiektywne. W młodości chciałem zostać pisarzem, ale byliśmy ubodzy i nie stać nas było na maszynę do pisania :) i czytając o moich podróżach pamiętajcie .... nieszczęściem ludzkości jest szczelność czaszki ludzkiej.

Nie wiem jak długo i jak często będę pisał. Wiem jedno , ja zraniłem wiele osób i mnie zraniono, popełniłem wiele błędów, niestety czasu nie cofnę , ale wiem że czeka mnie nowa podróż i w dużym stopniu zależy ode mnie jaka ona będzie.

Nie mam konkretnego celu pisząc bloga, to po prostu kolejna podróż, ale jeżeli chociaż jedna osoba poczułaby się lepiej, i zmotywowałoby ją to do pozytywnych zmian i działania,to znaczy że było warto.

Dziękuję za wszystkie komentarze:)

kontakt:

otto@podrozemaleiduze.eu

Pozdrawiam wszystkich znanych mi i nieznanych czytelników.
Have a nice life :)

I oczywiście wszystkie osoby i postacie o których pisze są fikcyjne a jakakolwiek zbieżność z kimkolwiek jest przypadkowa.

Galeria zdjęć

Galleries pictures

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collections

Filmy short clips on Youtube

https://www.youtube.com/playlist?list=PLtI6MRVYbuM-h2VRctZ0pYsq4X6J09mDC


Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęćbez zgody autora zabronione.

Distribution and copy of films and photographs without permission prohibited.
All rights reserved.


Trochę

takie tamOpublikowany przez Otto sob, marzec 23, 2019 22:28:24

odpoczniemy od tej wędrówki po Cieszynie , można to zrobić w kawiarni w dawnej stajni w Pałacu Larischów,

do pałacu wrócę w następnym odcinku, ale w przerwie chciałbym Was namówić na przeczytanie książki Mirosława Wlekłego – ,,Tu byłem. Tony Halik.’’


To był taki impulsywny zakup, widziałem może jeden jego program, w czasach kiedy je pokazywano nie było mnie w Polsce , i dla mnie to była raczej nieznana postać. Większość pamięta go z programu ,, Pieprz i wanilia ‘’ , w którym opowiadał o swoich egzotycznych podróżach. Ale zanim urodzony w Toruniu Mieczyslaw Sedzimir został Tonym Halikiem, przeżył kilka różnych życiorysów. Był Polakiem Argentynczykiem. Czasem Indianinem. Francuskim partyzantem, autorem pierwszego wywiadu dla NBC z Fidelem Castro, laureatem Pulitzera, pilotem Juana Perona i odkrywcą stolicy Inków. Ile w tym wszystkim jest prawdy ale ile wybujałej fantazji Halika możecie sami ocenić.

Dowiecie się nie tylko kim był Raul Arturo Garcia Bravo zwanym - ,,El Chupetas’’, autor zabiera w podróż po całym świecie śladami Halika i Dzikowskiej, bo nie ma Toniego bez Elżbiety. Jak się poznali oboje byli w związkach małżeńskich, a pikanterii dodaje fakt że Dzikowska w tym samym czasie najprawdopodobniej miała romans z prezydentem Meksyku Luisem Echeverríą Álvarezem ( nikt w każdym razie temu nie zaprzecza. smiley

Wlekły dociera do wielu osób które spotkały i miały do czynienia z Halikiem zarówno prywatnie jak i zawodowo, przyjaciół , znajomych rodziny. Najciekawsze jest to ze można obejrzeć zjawisko ‘’Halik’’ od kuchni.

Ta książka jest przede wszystkim dla ludzi którzy pamiętają czasy ‘’komuny’’ , kiedy wyjazd do Lipska czy nad Balaton był egzotyczną wyprawą, a do podróży na inne kontynent mieli dostęp tylko dla wybrańcy.

Facet z argentyńskim paszportem, pracujący dla amerykańskiej NBC, prowadzi programy w komunistycznej TV ? . Ta książka daje wgląd w to jak państwo i elity tamtych czasów funkcjonowały, w dzień się zwalczały w nocy razem chlały. Takim przykładem jest opis obchodzenia Nowego Roku w domu Halików. Ludzie kultury, sztuki , komunistyczni aparatczycy wspólnie bawią się na imprezie dwa tygodnie po wprowadzeniu stanu wojennego. W tych ciężkich czasach Halikowie wraz ‘’Jankiem Serce’’ i jego żoną opływają wspólnie Kubę. Kazimierz Kaczor był wtedy aktywnym działaczem ,,Solidarności’’ , nie dość ze dostaje paszport to jeszcze żaglówki Halika i Kaczora zostały dostarczone z Polski na Karaiby. Halik uwielbiał jadać w kultowej,, Baszcie’’ dokąd partyjniacy z najwyższej półki zapraszali swoje kochanki , gdzie prywaciarze i artyści popijali i zajadali w prywatnych lożach.


Halik to postać nietuzinkowa, wyjątkowa i niejednoznaczna , ta opowieść o jego podróżach i życiu na pewno przybliża jego postać i pozwala zrozumieć jego postępowanie w kontekście tamtych czasów.
Jedno jest pewne że Wojciechowska i Cejrowski , którzy mają sztab ludzi pracujących na nich, załatwiający im wszystko , przy jego przygodach i podróżach są bezbarwnymi amatorami.

Czytajcie !!!

Wierzę w Was, dacie radę , trzymam kciuki.







  • Komentarze(3)

Fill in only if you are not real





Dozwolone są następujące tagi XHTML: <b>, <br/>, <em>, <i>, <strong>, <u>. Style CSS i Javascript są niedozwolone.
Opublikowany przez RYS nie, marzec 31, 2019 12:39:16

I jeszcze jedno. Dla tych co chca poglebic swoja wiedze na temat Cieszyna polecam odwiedzic strone www.stajniaaugiasza.net.

Opublikowany przez RYS nie, marzec 31, 2019 11:23:05

Dzieki za propozycje. Osobiscie polecam Homo Ilum Pawla Sulkowskiego. Moze nie tak latwa lektura jak o Haliku ale warto sprobowac.

Opublikowany przez Balbina Sopot pon, marzec 25, 2019 00:48:14

No pewnie. Uwielbiam. Ale, tyle mieszkając w Cieszynie nie widziałem itp.... Ja nie będę Ci Otto wytykał, ale co ze Szwejkiem w Przemyślu? :))))