Podróże małe i duże

Podróże małe i duże

O Blogu

Cale nasze życie to jedna wielka podróż z punktu A do punktu B i dla wszystkich te punkty są identyczne, rożni nas tylko droga z A do B, czasem nasze podróże się łączą i podróżujemy z kimś razem, a czasem tylko przecinają.

Podróż, to też: książka, cisza , obraz, trzymanie ukochanej osoby za rękę, to spotkania i rozstania,to płacz, śmiech, radość i smutek.

Piszę o swoich ´´podróżach``,piszę jak umiem, a moje przemyślenia i wynurzenia są subiektywne. W młodości chciałem zostać pisarzem, ale byliśmy ubodzy i nie stać nas było na maszynę do pisania :) i czytając o moich podróżach pamiętajcie .... nieszczęściem ludzkości jest szczelność czaszki ludzkiej.

Nie wiem jak długo i jak często będę pisał. Wiem jedno , ja zraniłem wiele osób i mnie zraniono, popełniłem wiele błędów, niestety czasu nie cofnę , ale wiem że czeka mnie nowa podróż i w dużym stopniu zależy ode mnie jaka ona będzie.

Nie mam konkretnego celu pisząc bloga, to po prostu kolejna podróż, ale jeżeli chociaż jedna osoba poczułaby się lepiej, i zmotywowałoby ją to do pozytywnych zmian i działania,to znaczy że było warto.

Dziękuję za wszystkie komentarze, nie komentuję ich, i to nie z braku szacunku, ale taką przyjąłem zasadę, jak ktoś ma ochotę to może zawsze do mnie napisać.

kontakt:

otto@podrozemaleiduze.eu

Pozdrawiam wszystkich znanych mi i nieznanych czytelników.
Have a nice life :)

I oczywiście wszystkie osoby i postacie o których pisze są fikcyjne a jakakolwiek zbieżność z kimkolwiek jest przypadkowa.

Galeria zdjęć

Galleries pictures

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collections

Filmy short clips on Youtube

https://www.youtube.com/playlist?list=PLtI6MRVYbuM-h2VRctZ0pYsq4X6J09mDC

Rozpowszechnianie tekstów i zdjęć możliwe z podaniem pełnego linka do strony.

Distribution of films and photographs giving a link to the page
All rights reserved.

My website has a lot of visitors from different countries, you can write and leave comments in English , Russian and Swedish,på svenska или на русском языке.

Kontynuując

takie tamOpublikowany przez Otto wto, styczeñ 24, 2017 16:16:12

spacerek po Rynku Starego miasta na pewno nie umknie naszej uwadze kamienica na rogu ulic Szkolnej i Paderewskiego a właściwie jej ‘’widmo’’. Przed wojną mieścił się tu dom mody kupca Stefana Schaetera -‘’ The Gentelmen ‘’

W latach powojennych działała tu ‘’ Moda Polska’’ ,


odkąd firma biznesmena Mariusza Świtalskiego przejęła budynek zaczął on podupadać i jak zamieszkałem w Poznaniu w 2000 roku to już ‘’straszył ‘’ , dzisiaj są już nowi właściciele a kamienica wygląda jak wygląda .

Pośrednio z ul. Szkolną przy której stoi kamienica ‘’widmo’’ związane jest moje doświadczenie kontaktów ze służbą zdrowia , a mianowicie umieszczono mnie w szpitalu im. J.Strusia gdyż wtargnąłem przed samochód i auto wygrało.

Samego wypadku i co się stało później nie pamiętam , obudziłem się w łóżku szpitalnym . ubrany w piżamkę , a właściwie letnim wariancie bo rękawy kończyły się na łokciach a nogawki na kolanach ale nie była za mała ?, na pewno była czysta bo guzików nie dało się zapiać w związku z tym że uległy stopieniu i były zdeformowane , powodowało to pewne utrudnienie podczas poruszania bo musiałem cały czas trzymać gacie aby mi nie spadły.

Mówiąc o obudzeniu miałem na myśli wybudzenie , operatorka wózka ze śniadaniem doprowadziła do zderzenia z moim łóżkiem i już byłem wybudzony , godzina była jakaś 5-a rano , chyba operatorka miała takie połączenia z mleczarni. Dostałem śniadanko w tym jakąś papkę , zapytałem czy mogę dostać łyżkę ? a operatorka :

- to pan nie ma łyżki ?!!! ,

- no nie mam , potrącił mnie samochód i nie wiedziałem że mnie do was zawiozą , bo tak na pewno bym nosił przy sobie

- hmm, no dobrze , zaraz przyniosę , ale musi pan poprosić żeby panu z domu przynieśli

Zjadłem to co się dało bez dodatkowego sprzętu, bo operatorka wózka nie pojawiła się z obiecaną łyżką , dopiero koło południa wparowała z wózkiem obiadowym , krzycząc od progu : - a pan dlaczego śniadania nie zjadł ?!!!

- no bo czekam w dalszym ciągu na tę łyżkę co pani obiecała

- aha, no to ja nie wiem , to ja muszę sprawdzić , ale pan musi poprosić … itd.

W końcu dostałem łyżkę , ale musiałem obiecać że ją oddam jak tylko mi przyniosą z domu. Po spożyciu obiadku pognało mnie do ubikacji i trzymając gacie do kolan poszurałem w szpitalnych klapeczka w wiadomym celu.

Już miałem puścić wodze fantazji, kiedy w ostatnim momencie odkryłem brak papieru toaletowego , nie tylko nie było papieru ale nawet ‘’ kołowrotka’’ ??? , trzymając piżamkę wyskoczyłem na korytarz i na cale szczęście napatoczyła się pielęgniarka :

- proszę panią , w ubikacji nie ma papieru !

- a to pan nie ma własnego ??? , to musi pan poprosić .. itd.

- no nie mam , potrącił mnie samochód i nie wiedziałem że mnie do was zawiozą , bo tak na pewno bym nosił przy sobie i sztućce i papier toaletowy

- hm, no to ja nie wiem , dam panu ligniny , ale musi pan poprosić …

W każdym razie podleczyli mnie i po tygodniu wypuścili.smiley

W Poznaniu jest wiele miejsc o ciekawej historii , jak chociażby bóżnica , którą hitlerowscy wielbiciele sportu przerobili na basen , a powojenne władze urządziły tam pływalnię miejską która działała do 2012 roku , ale o tym i innych ciekawostkach Poznania innym razem.

A tu parę fotek

https://zdjecia.podrozemaleiduze.eu/#collection/53



  • Komentarze(0)

Fill in only if you are not real





Dozwolone są następujące tagi XHTML: <b>, <br/>, <em>, <i>, <strong>, <u>. Style CSS i Javascript są niedozwolone.